Bylem w Bansku w 1978 roku. To bylo straszne zadupie. Koło schroniska Bynderica był tylko 1 wyciag - zaczepowy. Mieszkalismy w schronisku Wichren. Tylko my / 5 osob/ i kierownik Bajwan. Chodzilismy po okolicznych gorach z nartami na plecach i zaliczalismy zjazdy - Todorin, Donczowy Karauli i najwyzszy Wichren. Marzec, piekna pogoda - mile wspominam ten pobyt. Przez tydzien zywego ducha nie spotkalismy w gorach.